Cześć człowieki:ostatnio był Dzień Agenta Ubezpieczeniowego:
każdemu z Was życzę najlepszych Klientów codziennie, co miesiąc, co rok!
- do zobaczenia 😍 do usłyszenia!
Przy okazji opowiem jak ja zaczynałem.
O pierwszej polisie, czyli jak elektryk został agentem ubezpieczeniowym:
jak zarobić na rodzinę pracując w Miejskich Wodociągach i Kanalizacji? Oczywiście, trzeba dorobić!
Kolega po godzinach sprzedawał polisy AMPLICO, ale elektrykowi trudno przekonać kogoś,
żeby od razu płacił kwartalne składki. Klientów mierzyłem własną miarą, co okazało się błędem.
Jednak postanowiłem spróbować swoich sił jako agent ubezpieczeniowy. Wybór padł na PZU Życie: składki miesięczne, zaczynały się od 90-100 zł. Prowizja za rok z góry – brzmi dobrze! Zacząłem od szkoleń, nauczyłem się prowadzić kalendarz, dzwonić na zimno z książką telefoniczną i zdobywać klientów z polecenia.
🅰 Na początku sprzedawałem "po rodzinie", ale szybko odkryłem, że to może prowadzić do niekończących się próśb o zniżki. Zatem szukałem następnych klientów "na zimno" i prosiłem o polecenia.
🅱 Pierwsza polisa majątkowa? ubezpieczyłem z PZU SA, podnośnik z koszem w małym zakładzie elektrycznym. Zdobywałem widzę i uprawnienia, zdałem egzamin na agenta(1996) i brałem udział w reformie systemu emerytalnego - OFE (1999),
zanim w 2013 rząd Tuska postanowił przerzucić 53,7% składek w obligacjach do ZUS-u.
Lekcja ekonomii? Zdecydowanie. 😊
Każdy z nas kiedyś zaczynał..
Do usłyszenia
Wasz Andrzej Stanisław
polisa
agentubezpieczeniowy
broker

https://www.naffy.io/andrzej-cur-andy/osiaganie-celow-w-sprzedazy-konsultacja-g24
OdpowiedzUsuń