Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2024
Obraz
  Cześć Człowieki, Ach, czasy dorabiania się "za Buzka"! To były lata, kiedy człowiek marzył o własnym aucie, najlepiej zachodnim i czterodrzwiowym – bo to przecież był symbol luksusu. No i jak marzyć, to konkretnie! 🚘 U mnie padło na Fiata Tipo1.6 i.e. 90KM 66kW. Prawie „nie bity”, a jak Niemiec go sprzedawał, to ponoć płakał (ze wzruszenia). Oczywiście wszystko na kredyt z Lukasa, bo przecież nic tak nie motywuje do pracy, jak comiesięczna rata! ❄ Zima 1999/2000, minus 25 stopnie, a my z sąsiadem wpadliśmy na genialny pomysł – jedziemy do Maca w Bydgoszczy! No bo co innego robić przy takiej temperaturze? Tylko, że Fiat nie chciał współpracować i odpalić – klasyka. Ale my się nie poddaliśmy – jak się nie da normalnie, to "na pych"! 🤵 Sąsiad do pomocy i ruszyliśmy! Po powrocie w nocy, akumulator pod prostownik, pożyczony od teścia, oczywiście podłączony w łazience. No i jakoś te czasy wczesnego kapitalizmu zleciały w rytmie zamarzającego silnika, remontu po awari...
Obraz
  Cześć człowieki 😉 Czy jest szybka ścieżka sprzedażowego sukcesu? Nie ma 🙄, ale krok po kroku możesz zrobić to: dotarcie do osób decyzyjnych! 👨‍💼 Aby skutecznie docierać do osób decyzyjnych, kluczowe jest zrozumienie, kto dokładnie podejmuje decyzje o zakupie w firmach. W większości przypadków są to osoby na stanowiskach takich jak Managerowie, Dyrektorzy, a czasem nawet CEO, szczególnie w mniejszych firmach. Strategie dotarcia do osób decyzyjnych: 💁‍♂️ Networking: wykorzystaj swoje kontakty i sieci zawodowe, aby uzyskać rekomendacje lub bezpośrednie wprowadzenie do osób decyzyjnych. LinkedIn : szukanie osób na odpowiednich stanowiskach i budowanie z nimi relacji poprzez publikacje wartościowych treści związanych z Twoją branżą. 🍿 Webinary i wydarzenia branżowe: organizowanie lub uczestnictwo w wydarzeniach, które przyciągają Twoją grupę docelową, to sposób na budowanie relacji. 👣 Bezpośrednie kampanie: kampanie e-mailowe lub telemarketingowe skierowane bezpośrednio do o...
Obraz
  Cześć Człowieki, Pierwszy dzień w szkole Rodzice przeżywali go chyba bardziej niż ja. Mama od świtu prasowała moją białą koszulę, a tata, z miną pełną powagi, ostrzył mi ołówki, jakby od ich ostrości zależało moje przyszłe życie. Na stole czekała przygotowana stalówka, oprawa do niej i kałamarz – istny zestaw małego kaligrafa. Patrzyli na mnie z dumą, jakbym zaraz miał ruszyć na bój, uzbrojony w te wszystkie przybory. A ja myślałem o czymś zupełnie innym. Nowi koledzy, nowe koleżanki – w sumie to nawet nie tacy nowi, bo część z nich znałem z podwórka. Przecież wszyscy z naszej rejonizacji trafili do tej samej szkoły. To nie była pierwsza klasa, tylko zerówka, więc żadnych wielkich wyzwań się nie spodziewałem. Na korytarzu krążyły mamy, czekając na jakiekolwiek oznaki płaczu, by natychmiast ewakuować swoje pociechy do bezpiecznego domu. Trochę to było śmieszne, trochę straszne – widzieć, jak ktoś wychodzi ze łzami w oczach, a za drzwiami czeka wybawienie w postaci rodzica. Dziś, p...
Obraz
  Cześć człowieki: ostatnio był Dzień Agenta Ubezpieczeniowego: każdemu z Was życzę najlepszych Klientów codziennie, co miesiąc, co rok! - do zobaczenia 😍 do usłyszenia! Przy okazji opowiem jak ja zaczynałem. O pierwszej polisie, czyli jak elektryk został agentem ubezpieczeniowym: jak zarobić na rodzinę pracując w Miejskich Wodociągach i Kanalizacji? Oczywiście, trzeba dorobić! Kolega po godzinach sprzedawał polisy AMPLICO, ale elektrykowi trudno przekonać kogoś, żeby od razu płacił kwartalne składki. Klientów mierzyłem własną miarą, co okazało się błędem. Jednak postanowiłem spróbować swoich sił jako agent ubezpieczeniowy. Wybór padł na PZU Życie: składki miesięczne, zaczynały się od 90-100 zł. Prowizja za rok z góry – brzmi dobrze! Zacząłem od szkoleń, nauczyłem się prowadzić kalendarz, dzwonić na zimno z książką telefoniczną i zdobywać klientów z polecenia. 🅰 Na początku sprzedawałem "po rodzinie", ale szybko odkryłem, że to może prowadzić do niekończących się próśb o ...