Cześć Człowieki,
Jak pomóc niezdecydowanej klientce? Przykład z życia: pralka ładowana od góry czy od przodu?
Dzień jak co dzień w sklepie AGD. Wchodzi Pani Halina – sympatyczna, ale wyraźnie zagubiona. W oczach ma napisane: „Ratunku, potrzebuję pralki, ale nie mam pojęcia, którą wybrać!” A to dopiero początek dylematów…
Pani Halina podchodzi do działu pralek i staje jak wryta. Pralka ładowana od góry czy od przodu? Co to za różnica? Czy któraś z nich lepiej radzi sobie z dziecięcymi skarpetkami, które zawsze znikają w praniu? W tym momencie pojawia się sprzedawca – Pan Marek. Doświadczony, cierpliwy, zna te pytania jak własną kieszeń. Wie, że jego zadaniem nie jest tylko sprzedanie pralki, ale także rozwianie wszelkich wątpliwości pani Haliny.
👉 słuchaj, zanim zaczniesz mówić:
Marek nie rzuca się od razu z technicznymi detalami. Zaczyna od prostej rozmowy.
Pyta: „Co będzie dla pani najważniejsze w nowej pralce?”,
„Czy ma pani jakieś ograniczenia przestrzenne w łazience?”,
„Jakie funkcje najbardziej by się pani przydały?”
Pani Halina zaczyna opowiadać. O małej łazience, o dużej rodzinie i o tym, jak pralka jest w domu prawdziwą maszyną do zadań specjalnych. Marek uważnie słucha, nie przerywa, notuje w głowie kluczowe informacje.
👉prosty język i zero technicznego żargonu
Gdy już Pani Halina skończyła, Marek spokojnie tłumaczy różnice między pralkami ładowanymi od przodu a od góry. Żadnych skomplikowanych słów, które mogą brzmieć jak chińskie dla laika. Mówi jasno:
„Pralka ładowana od przodu to klasyka. Można ustawić na niej suszarkę, a przez szklane drzwiczki widać, co się dzieje w środku. Ale zajmuje więcej miejsca.”
„Pralka ładowana od góry to świetna opcja do małych łazienek. Jest węższa, ale też mniej popularna, więc może być trudniej znaleźć modele z różnymi bajerami.”
Pani Halina kiwa głową. Nagle te nowoczesne urządzenia zaczynają wyglądać na bardziej przyjazne.
👉 nie naciskaj, tylko pomagaj w podjęciu decyzji
Pani Halina jednak nadal nie wie, którą pralkę wybrać. Więc Marek proponuje:
„Może podejdziemy do tych modeli, które pasują do pani potrzeb, i porównamy je na żywo?”
Gdy już stoją przed pralkami, Marek opowiada o konkretnych zaletach. Mówi o energooszczędności, programach do prania delikatnych tkanin, a także o cichej pracy – bo kto chce, żeby pralka ryczała, jakby miała zaraz odlecieć?
Ale najważniejsze – Marek nie próbuje zmusić Pani Haliny do wyboru. Daje jej przestrzeń do zastanowienia się. To kluczowe, żeby klient czuł się komfortowo i nie czuł presji.
👉daj dodatkowe opcje, ale nie zasypuj ofertami
Gdy Pani Halina już prawie zdecydowała się na pralkę ładowaną od przodu, pada kolejne pytanie:
- „Czy warto brać ubezpieczenie?”.
Marek znowu odpowiada rzeczowo i prosto:
„Ubezpieczenie daje spokój ducha na wypadek awarii, ale warto zastanowić się, jak często korzystała pani z takich usług w przeszłości. Jeśli nie planuje pani wymieniać pralki przez kilka lat, może to być dobry wybór, bo też wydłuża gwarancję”
Nie proponuje jednak pięciu różnych pakietów ubezpieczeń z gwiazdkami w regulaminach. Przedstawia jedną, najpopularniejszą opcję i pozwala Pani Halinie ocenić, czy to dla niej sensowny i ekonomiczny wybór.
Sumując:
Pani Halina wychodzi zadowolona, a Marek zdobywa jej zaufanie
Ostatecznie pani Halina wychodzi ze sklepu z pralką ładowaną od przodu, która idealnie pasuje do jej łazienki i spełnia wszystkie jej wymagania. Bez zbędnych komplikacji, bez poczucia, że została namówiona na coś, czego nie potrzebuje. A Marek? Zyskał lojalnego klienta, który wróci do niego po następne zakupy i poleci go znajomym.
Czy dla Was Sprzedawców to idealny plan na dobrą komunikację?
Do usłyszenia,
wasz Andrzej Stanisław.

Zapraszam po więcej o kompetencjach:
OdpowiedzUsuńhttps://www.naffy.io/andrzej-cur-andy/pieniadze-a-rozwoj-wlasnych-kompetencji